I Rajd Beskidzki-podsumowanie

Oberwatorium Astronomiczne na Lubomirze     W dniach od 17 do 19 pażdziernika BTS „Salamandra" przy Stowarzyszeniu Pomocy Szkole Małopolska zorganizowało pierwszy Rajd Beskidzki pod hasłem - „Spotkania na szlaku". Ideą takiego rajdu , który chcemy organizować cyklicznie, jest integracja młodzieży z różnych szkół a nawet różnych województw. Uważamy, że góry są świetnym miejscem do realizacji naszego przedsięwzięcia..
Na pierwszym Rajdzie w uroczym ośrodku „Pod Kamiennikiem" w Porębie koło Myślenic, gościliśmy młodzież z Krakowa, Buska Zdroju i Kielc, razem około 31 uczestników wraz z opiekunami.
Pierwszy dzień był dniem integracji i prezentacji grup.
W drugim dniu mając przepiękną pogodę do dyspozycji ruszyliśmy w góry. Zaopatrzeni w mapy, małe plecaki i świetne humory szliśmy leśnymi ścieżkami w kierunku Polany Suchej, miejsca historycznie związanego z działaniami partyzanckimi w II wojnie światowej. Po krótkim odpoczynku ruszyliśmy dalej w górę dochodząc wreszcie do Łysiny. Dalej wspaniałą drogą z przepięknymi widokami i jesiennym słońcem dotarliśmy na szczyt Lubomira, najwyższego wzniesienia w Beskidzie Średnim. Obecni znajduje się tam odbudowane obserwatorium astronomiczne. To naprawdę wspaniały obiekt położony w sercu beskidzkich lasów. Odpoczynek był nieco dłuższy, gdyż część zaczynała odczuwać zmęczenie. Ale wystarczyło popatrzeć na naszego kolegę, który doszedł w to miejsce o dwóch kulach i z uśmiechem na twarzy, żeby przestać marudzić.
Powrót zajął nam kolejne kilka godzin. Wracaliśmy przez znany już nam szczyt Łysiny a potem dalej do schroniska na Kudłaczach i wreszcie do naszego obiektu.
Pomimo zmęczenia byliśmy naprawdę zadowoleni. Niektórym to zmęczenie minęło dosyć szybko i po obiedzie rozegrany został mecz w siatkówkę. Wieczorem , przy wspaniałym ognisku zjedliśmy gorącą kolację połączoną ze śpiewami. No w tym miejscu trzeba przyznać, iż opiekunowie spisali się o wiele lepiej, ale to nic, mamy nadzieję, że na następnej imprezie będzie o wiele lepiej.
Trzecim i ostatnim dniem naszego Rajdu była niedziela. Po śniadaniu udaliśmy się do kościoła na mszę, a potem autokarem podjechaliśmy do Myślenic. Właśnie tu czekała na uczestników Rajdu ostatnia miła niespodzianka, wyjazd i zjazd kolejką krzesełkową na górę Chełm nad Myślenicami. Żeby dobrze wspominano naszą gościnność, ugościliśmy na koniec młodzież i ich opiekunów obiadem w stylowej restauracji.
A dalej to już Kraków i rozjazdy do swoich miejsc.
Zawarliśmy sporo nowych znajomości, przekonaliśmy się wzajemnie, że jest sporo młodych ludzi kochających góry i przyrodę. Spotkamy się z nimi już na wiosnę na drugim Rajdzie Beskidzkim.


Zobacz jak było.